Deszczówka w ogrodzie. Jak zbierać? Jak się przygotować? Dlaczego warto? - Ekologiczny Poradnik Księżycowy
Home Ogród Deszczówka w ogrodzie. Jak zbierać? Jak się przygotować? Dlaczego warto?

Deszczówka w ogrodzie. Jak zbierać? Jak się przygotować? Dlaczego warto?

by Małgorzata Pawik

Od wielu lat w Polsce trwa hydrologiczna susza, przerywana czasem gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, jak ulewy, nawałnice, powodzie. Obserwując ogólnie zmieniający się klimat musimy oddzielić go od lokalnej pogody, bo ta różnie wpływa na każdy rejon. Jedno co się nie zmienia, to troska rolników i ogrodników o wodę dla roślin. Spróbujemy podać kilka amatorskich, dostępnych metod na gromadzenie wody deszczowej.

Jak obliczyć ile wody da się zebrać z dachu?

Deszczówka to woda najlepiej wpływająca na rośliny. Warto wiedzieć, ile jej potrzebujemy, ponieważ każdy ogród jest inny. Kluczowa jest ilość roślin oraz ich rodzaj. Jeśli mamy dużo krzewów i młodych drzew, ogród warzywny i kwiaty, które wymagają żyznej, wilgotnej gleby, to ilość potrzebnej wody rośnie znacząco.

Prosty sposób na obliczenie przybliżonej ilości wody, jaką możemy zebrać z dachu, to pomnożenie powierzchni dachu w metrach kwadratowych przez sumę rocznych opadów w naszym rejonie w milimetrach, a następnie przez współczynnik spływania z dachu.

Największy współczynnik spływania wody mają dachy blaszane i pokryte dachówką (około 0,9), nieco mniej dach z pokryciem bitumicznym (około 0,8), najmniej dachy zielone (od około 0,3 do 0,7 zależnie od roślin, warstwy keramzytu itd.). Duże znaczenie ma też stan rynien i rur spustowych. Jeśli są skorodowane i nieszczelne, to mogą się pojawiać straty wody. W bardzo dużym uproszczeniu 1 mm deszczu z 1 metra kwadratowego dachu daje 1 litr wody.

Rodzaj gleby a gromadzenie wody

Ochrona gleby przed erozją ma kluczowe znaczenie dla jej możliwości gromadzenia wody. Zwłaszcza gleby słabsze,  o niższej klasie, są niezwykle podatne na przesuszenie. Może brzmi to skomplikowanie ale chodzi dokładnie o to by:

  • rzadziej kosić trawę, co zmniejsza parowanie,
  • ściółkować rośliny na przykład: korą, skoszoną trawą, niezadrukowanym papierem i kartonem, zrębkami, warstwą kompostu, żwirem itp.,
  • sadzić oraz siać rośliny dość gęsto i stosować rośliny okrywowe, w tym kwiaty ale i jednoroczne międzyplony, wszystko dla ochrony gleby przed słońcem, wysuszającym wiatrem oraz jej zdrowia,
  • grubą warstwę ściółki naturalnej stosować pod drzewami w strefie korzeni (zwykle położonych płytko), co zabezpiecza przed erozją składników odżywczych  zwłaszcza w przypadku lekkiej, piaszczystej ziemi,
  • warto sadzić naturalne żywopłoty, tak zwane nasadzenia graniczne chroniące ogród przed wysuszającym wiatrem, tworzące mikroklimat w ogrodzie i sprzyjające bioróżnorodności,
  • stosować nawozy organiczne, które dobrze wpływają na zdrowie biologiczne ziemi, jej żyzność, a taka chroni się lepiej przed wysuszeniem.

Równie dużo złego dzieje się pod wpływem upału, co pod od wpływem ulew i wiatru, które erodują żyzną warstwę gleby. Tymczasem jedna z podstawowych zasad permakultury sprawdzi się w każdym, przydomowym ogrodzie, a nawet skrzynce, czy donicy. Najtańsza metoda gromadzenia wody, to kumulowanie jej w glebie. Wystarczy odpowiednio zadbać o ziemię, między innymi grubo ściółkować, a ta możliwość kumulacji znacząco się zwiększa.

Dobór roślin a zapotrzebowanie na wodę

Nie mniej istotny, jak rodzaj podłoża jest dobór nasadzeń. Decydując się na piękne rośliny wymagające jednak podlewania podczas suszy, dodajemy sobie pracy i zużywamy więcej cennych zasobów. Można się pogodzić z tym, że warzywa lubiące wodę, jak pomidory i cukinie będziemy podlewali regularnie. Co raz więcej osób rezygnuje jednak w suszy z utrzymywania azalii czy rododendronów w miejscach, gdzie przestają sobie radzić bez regularnego nawadniania.

By ograniczyć konieczność ciągłego liczenia zużytej wody, a w związku z tym pieniędzy, można rozważyć zmianę choćby części nasadzeń na rośliny sucholubne, które lepiej radzą sobie w trudniejszych warunkach z ograniczonymi opadami. Nie oznacza to bynajmniej, że jesteśmy skazani na ogród nudny, czy przypominający jałowy step. Jest mnóstwo wieloletnich roślin rodzimych różnych rozmiarów i doskonale adaptujących się, oryginanych bylin. Są jednocześnie piękne, trwałe, pożyteczne i zdrowo rosną nawet przy niewielkim zaopatrzeniu w wodę.

Jeśli nie możemy zmienić wartości opadów w naszym ogrodzie, to warto się zaadaptować z odpowiednimi rodzajami roślin, bo w dłuższej perspektywie powinno to dać wiele radości z nowych okazów. Przez pierwszy rok sadzonki wymagają nieco więcej uwagi ale przy świadomym doborze do stanowiska można spodziewać się znakomitych efektów i oszczędności wody.

Pojemniki i zbiorniki na deszczówkę. Rodzaje i możliwości

Na rynku dostępnych jest ogromna ilość różnego rodzaj zbiorników podziemnych naziemnych, systemów gromadzenia i rozprowadzania wody deszczowej. Każdy powinien zastanowić się, jakie są realne potrzeby tam, gdzie dba o swoje rośliny. Inne problemy dotyczą rolników i ogrodników z uprawami, które muszą być regularnie nawadnianie, kiedy nie pada deszcz. Wówczas zgromadzona „darmowa woda” jest niezbędna. Wspomniane systemy wiążą się jednak z dużymi kosztami.

W przydomowym ogrodzie wiele osób korzysta z prostych i łatwiej dostępnych pojemników, na przykład:

  • zbiorniki o pojemności 1 m3 zwane „mauzer”
  • wiaderka i konewki „na zapas”
  • rustykalne poidła i koryta dla zwierząt
  • stare wanny
  • plastikowe beczki
  • pojemniki przy rynnach spustowych.

Po raz kolejny trzeba podkreślić że naprawdę znakomicie gromadzi wodę sama gleba, jeśli jest dobrze okryta, zdrowa, nawożona odpowiednio i z nieprzypadkowymi nasadzeniami. We własnym ogrodzie mam doświadczenie miesiąca upałów bez choćby jednego dnia opadów czy rosy (przełom maja i czerwca 2023 roku). Miejsca, gdzie rośliny były okryte grubą warstwą ściółki (około 10 – 15 cm)położonej na szarym kartonie pozwoliły na zachowanie wilgotności gleby bez podlewania.

Jeśli więc nie czujemy się gotowi, by nasze poczucie estetyki było narażone na widok stojącej wody w różnego rodzaju zestawie pojemników zastawiających różne miejsca ogrodu lub działki, to jest jeszcze inne rozwiązanie. Da się ukryć zbiornik pod ziemią, jednak im większy i mocniejszy, tym wyższa cena… Stwórzmy od podstaw oczko wodne zwłaszcza tam, gdzie nie ma możliwości wykorzystania ukształtowania terenu albo istniejącej glinianki, stawu naturalnego itp. Wodę z dachu albo z kilku dachów trzeba wówczas doprowadzić do szczelnego, odpowiednio dużego oczka wodnego. W razie przelania przy dużych opadach warto pozostawić jeden brzeg obniżony. Da się tam utworzyć ogród deszczowy korzystający z okresowo pojawiającej się wody albo jagodnik, gdzie posadzimy na przykład borówki, którym nigdy dość wody.

Przeczytaj: Kiedy podlewać rośliny

Owady i bezpieczeństwo

Stojąca woda niesie za sobą ryzyko, że wpadnie tam małe zwierzę lub dziecko. Każdy zbiornik musi być przede wszystkim bezpieczny, z pokrywą albo siatką, a nawet odpowiednio ogrodzony. Nieco uciążliwe są też komary których larwy doskonale rozwijają się w odkrytych zbiornikach. Oczko wodne może być zasiedlone naturalne drapieżniki. Pamiętajmy, że budując zbiornik wodny musimy sprawdzić dodatkowo lokalne przepisy.

Plan na miarę potrzeb

Cena wody dostępnej z wodociągów rośnie choć zdanie niektórych nadal jest zbyt tania, ponieważ zwyczajnie się ją marnuje. W Polsce nie jest jeszcze zbyt popularne zachęcanie do ponownego użycia wody szarej, czyli zanieczyszczonej detergentami, z pralki czy zmywarki. Niektóre spółki wodno – kanalizacyjne wręcz zabraniają modyfikacji instalacji. Tymczasem w krajach takich jak Japonia, Australia, Kanada i niektóre kraje Bliskiego Wschodu co raz chętniej wstępnie oczyszcza się taką wodę i używa do podlewania. Mamy w kraju mniejsze zasoby czystej wody niż Hiszpania, więc w ciągu kilkudziesięciu lat wiele może się jeszcze zmienić w kwestii dysponowania zasobami. Na początek warto zainteresować się zbieraniem wody na własne potrzeby z pewną refleksją, jak zrobić to z korzyścią dla ogrodu, własnych sił, portfela i przyrody.

Powiązane artykuły

Leave a Comment